Idź do treści
Muzeum Kultury Ludowej w Węgorzewie

Zaobrączkować szczupaka – niemożliwe?

20-10-2021

We środę, 20 października 2021 r., w Olsztynie została podpisana umowa na realizację projektu „Zaobrączkować szczupaka – niemożliwe?”. Pod tym intrygującym tytułem kryje się szereg działań realizowanych przez Muzeum Kultury Ludowej w Węgorzewie. Ich owocami będą m.in. wystawa „Jezioro Mamry, czy wiesz że…?”, „rybne” upamiętnienie pastora Jerzego Andrzeja Helwinga i króla Stanisława Leszczyńskiego, badania etnograficzne wraz z publikacją książkową, poszerzenie kolekcji narzędzi rybackich. Przedsięwzięcia realizowane są we współpracy ze Stowarzyszeniem Lokalna Grupa Rybacka „Wielkie Jeziora Mazurskie”. Muzealny projekt, który zostanie zakończony w 2022 r., jest dofinansowany ze środków Programu Operacyjnego „Rybactwo i Morze” i zostanie wsparty kwotą 257 457 zł, pochodzącą ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Morskiego i Rybackiego oraz publicznych środków krajowych. Zadanie współfinansowane ze środków Samorządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego w kwocie 39.508 zł.

Podczas podpisywania umowy stronę muzealną reprezentowały dyrektorka Magdalena Górniak i główna księgowa Marianna Kulikowska, stronę Zarządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego dyrektor Departamentu Rozwoju Obszarów Wiejskich i Rolnictwa Urzędu Marszałkowskiego Jarosław Sarnowski oraz Magdalena Karpiak z Biura Wdrażania PO Ryby.

jmł/MKL, fot. Ryszard Kawczyński

 

Podpisanie umowy na realizację projektu „Zaobrączkować szczupaka – niemożliwe?”, Olsztyn 20 października 2021 r. Od lewej: Magdalena Górniak, Jarosław Sarnowski, Marianna Kulikowska. Fot. Ryszard Kawczyński
Podpisanie umowy na realizację projektu „Zaobrączkować szczupaka – niemożliwe?”, Olsztyn 20 października 2021 r. Od lewej: Magdalena Karpiak, Jarosław Sarnowski, Magdalena Górniak, Marianna Kulikowska. Fot. Ryszard Kawczyński
Podpisanie umowy na realizację projektu „Zaobrączkować szczupaka – niemożliwe?”, Olsztyn 20 października 2021 r. Od lewej: Magdalena Górniak, Marianna Kulikowska. Fot. Ryszard Kawczyński